Historia Stroju


Moda lat 20 - tych


Moda z lat dwudziestych nie wychodziła naprzeciw kobiecym kształtom. Sylwetka miała kształt litery H, a talia mogła w ogóle nie istnieć. Wizerunek z lat 20. to charakterystyczne fale na włosach, małe kapelusiki z opuszczonym rondem, czy też opaski we włosach, które - według najmodniejszych ówczesnych trendów - powinny być czarne i błyszczące. Oczy były tak pomalowane, że wyglądały na smutne. Najmodniejszy makijaż to przydymiona powieka, a usta małe i ciemne.






NAJJAŚNIEJSZE GWIAZDY

Wśród gwiazd modę kreowały piękne, a zarazem silne kobiety. Wśród nich była Josephine Baker - tancerka, aktorka i piosenkarka francuska pochodzenia amerykańskiego - która przyznawała się do biseksualizmu. Szokowała nie tylko swoim stylem bycia, ale także kostiumami, które były wspaniałe. Znana jest m.in. jej spódnica z bananów.

Louise Brookes, to amerykańska tancerka, modelka i aktorka. Urodzona w 1906 r., była wielką gwiazdą lat. 20. Znana m.in. z filmu Puszka Pandory, ale także ze swoich kruczoczarnych włosów i krótkiej grzywki.

Ucieleśnieniem kobiety lat 20. była Nancy Cunard, pisarka i polityczna aktywistka urodzona w 1896 roku. Zaciekle walczyła z rasizmem i faszyzmem, a jednocześnie nie zapominała o swojej kobiecości i zabawie modą. Zmarła, wykończona chorobą umysłu, ważąc zaledwie 26 kilogramów.

Ikoną mody była także piękna i niezwykle kobieca Clara Bow, która wykreowała swój wizerunek w reklamie. Ta ponętna właścicielka dużych, czarnych oczu i kręconych włosów, zawładnęła niejednym męskim sercem.


DYKTATORZY TRENDÓW

Lata 20. to początek rozkwitu mody, która z upływem wieku stał się gigantycznym biznesem na światową skalę. Najsłynniejszą projektantką początków XX wieku była oczywiście Coco Chanel.



Kolejny dyktator trendów - choć wtedy nikt tak o krawcach nie myślał - był Jean Patou. Autor perfum Joy i strojów o charakterze sportowym. Jako pierwszy wprowadził do mody dodatki uzupełniające strój.

Inne, mniej znane projektantki, które bardzo przysłużyły się dzisiejszej modzie, to Sonia Delaunay i Madeline Vionnet. Ta pierwsza wprowadziła do kobiecej garderoby graficzne i abstrakcyjne formy, a Vionnet to prekursorka metody krojenia tkanin ze skosu.

EWOLUCJA MODY

To w latach 20. moda zaczęła być demonstracją odwagi i odrębności kobiet. Stroje wreszcie stały się luźne i nie krępowały ruchów. Zatarła się granica między ubiorem sportowym, a codziennym, spacerowym. Wyemancypowane kobiety odważyły się także zrezygnować z obcasów - jedynie na wieczór zakładały pantofle na niskim słupku - na rzecz wygodnych, całkowicie płaskich butów.

Sukienki koktajlowe w latach 20. zyskały bardzo oryginalną formę. Pojawiło się bogactwo tkanin, ornamentów i połysk, które równoważyły prostotę fasonu. Suknie zaczęły być zdobione haftami, koralikami, bardzo często piórami, frędzlami.

W sukniach wieczorowych obowiązkowo akcentowano obniżoną talię, najczęściej poprzez drapowania i elementy biżuteryjne. Niezbędnym dodatkiem na bal dla chłopczycy lat 20. był wachlarz piór i długie sznury pereł, które najlepiej komponowały się z najmodniejszą wtedy czernią.





                                                                                           Fotos by: Internet
                                                                       Źródło: http://www.historiasztuki.com.pl/ 




Styl Rokoko - totalne szaleństwo!

ROKOKO - to jeden z moich ulubionych i najciekawszych okresów w modzie. Styl ten zaistniał już w późnych latach XVIII wieku. Wraz z pojawieniem się nurtu rokoko w ówczesnej modzie niewiele się zmieniało, ponieważ podobnym okresem był barok, pełen przepychu i iluzji. Stroje odpowiadały panującym nastrojom lęku przed pustką na jakiejkolwiek powierzchni. Ściany, meble, dywany, a także suknie, stroje, dodatki napełnione były jak największą liczbą dekoracyjnych motywów. Jego cechami charakterystycznymi, odróżniającymi go od innych stylów była asymetria, delikatność szczegółów, lekkość. Najpowszechniejsze tkaniny stosowane na damskie i męskie ubrania były to satyny, atłasy, brokaty oraz koronka, zwykle w pastelowych odcieniach.



Damska odzież obejmowała gorset z wąskimi rękawami ozdobionymi kaskadami z koronki i wstążkami. Stożkowata spódnica była jednym z uderzających ubrań tego okresu; znana była jako krynolina, na początku była okrągła, później owalna, wzmocniona pierścieniami z kości lub metalu. Mały gorset tworzył kontrast z grubą spódnicą. Bielizna stała się istotna w tym okresie, jak również fryzury oraz akcesoria (obejmujące wachlarz, rękawiczki i mufę).



Męska odzież była bogato dekorowana; posiadała wiele falban i wstążek oraz dużo koronki. Kamizelka była krótka, tak jak i rękawy. Spodnie sięgały do kolan i były uzupełnione rajstopami. W późniejszym okresie, męska odzież stała się prostsza i nie była już ozdobiona koronką i falbanami. Marynarka ze wzmocnionymi bokami stała się marynarką wieczorową, która została ważną częścią męskiej garderoby.


Prowadzącym w rankingu designerów wykorzystujących przepych motywów jest John Galliano. U niego zawsze możemy oglądać natłok elementów, a czasami wręcz groteskowe spojrzenie na materiał i krój. Christian Lacroix zaskoczył wszystkich również ubierając modelki w olbrzymie suknie przeładowane ilością materiału rodem z baroku i rokoko.

Kosmetyka i makijaż osiągnęły w okresie rokoko szczyt swojego rozwoju, szczególnie na dworze francuskim w okresie panowania Ludwika XIII i jego następców. W związku z powrotem zachwytu nad pięknem ciała ludzkiego – wzrasta zainteresowanie sztuką upiększania. Jednocześnie zanikają podstawowe zasady higieny – ludzie popadli z jednej skrajności w drugą: uwierzyli, że woda szkodzi zdrowiu, osłabia, niszczy skórę i tworzy idealne podłoże do szerzenia się chorób zakaźnych. Zamiast codziennego mycia ciała stosowano maseczki odżywcze z pasty chlebowej z mlekiem i żelatyny, do których dodawano migdały, ziarna sosny i melonów. Jednocześnie zaczęły pojawiać się traktaty o różnorodnych metodach upiększania, często graniczących z magią. Nawrót do kultu piękna fizycznego najlepiej odzwierciedlają obyczaje panujące na dworze francuskim do czasu Wielkiej Rewolucji. W tym okresie triumfy święciło wszystko, co przeciwne naturze. Korygowano, upiększano, malowano i sznurowano co tylko się dało. Podstawowym środkiem kosmetycznym rokoko był puder. Pudrowano sobie nie tylko twarz, ale też dekolt, ramiona, dłonie, a nawet peruki. Co ciekawe, pudru używały nie tylko damy, ale również mężczyźni i dzieci. Nakładano go, by nadać licu modną bladość, ukryć oznaki starzenia się, zmarszczki oraz siwe włosy. Mocno upudrowana i umalowana twarz często sprawiała wrażenie stężałej maski. Do pudrowania używano drobno zmielonej elastycznej mączki ryżowej albo tańszej mączki zbożowej – mocno wyperfumowanej i z dodatkiem barwników. Najbardziej popularny puder ołowiany był bardzo niebezpieczny dla zdrowia. Produkujący go robotnicy regularnie skarżyli się na bóle i zawroty głowy oraz dolegliwości trawienne. Nierozsądne używanie tego specyfiku sprawiało, że uroda ówczesnych piękności gasła przed trzydziestym rokiem życia. Panie bowiem szybko dostawały pryszczy i zaskórników, miały żółtą, zniszczoną i zwiotczałą skórę.

Dla kontrastu, do twarzy upudrowanej prawie na biało używano w nadmiarze tuszu do rzęs, ołówka do brwi i pomadki do warg. Rumieńce malowano różem na warstwie pudru. Wszystkie pryszcze, wągry i blizny po ospie damy ukrywały pod plasterkami piękności, zwanymi muszkami. Małe muszki robiono z jedwabiu, tafty i skóry. Dostępne były we wszystkich możliwych kształtach: zwierząt (żuczków, zajączków, świnek), serduszek, księżyców i gwiazdek. Znany jest przypadek księżnej Newcastle, która oblepiała twarz plasterkami upiększającymi w kształcie zaprzężonej w konie karocy. Ulubionym kolorem muszek była czerń i szkarłat. Trzeba pamiętać, że rodzaj i sposób upiększania zależny był od przynależności do danego stanu społecznego. Przykładowo, mieszczki i kurtyzany nie mogły używać tych samych szminek co damy dworu i szlachcianki.


Niestety, tak popularne upiększanie nie szło w parze z higieną, która pozostawała w zupełnym zaniedbaniu. Co gorsza, sami lekarze i uczeni ostrzegali przed niebezpieczeństwami związanymi z używaniem wody. Uważali, że woda zabiera ciału siłę życiową, powoduje wcześniejsze wiotczenie włókien ciała i ogólnie osłabia organizm. Dlatego chętniej niż wodą myto się alkoholem, winem lub mlekiem. Na przykład poranna toaleta króla Ludwika XIV polegała na nacieraniu sobie rąk wódką. Podręczniki etykiety z tamtych czasów zalecały, by zamiast myć twarz wodą, przecierać ją każdego ranka białym lnem. Woda miała podobno czynić twarz bardziej wrażliwą na chłód i słońce. Warstwę brudu odkładającą się stopniowo na niemytym ciele traktowano jako przydatną warstwę ochronną. Doprowadziło to do tego, że nawet bardzo wytworne damy były zawszone i w charakterze ozdoby nosiły na szyi specjalne łopatki do drapania się i młoteczki do zabijania insektów.

Fotos by: Internet





Ubiór prehistoryczny

Ubiór prehistoryczny - mam tu na myśli epokę dłuższą i wcześniejszą do ok. 10 tys lat p.n.e. – paleolit czyli ludzi pierwotnych i krótszą - późniejszą trwającą kilka tysięcy lat zwaną neolitem czyli starożytny Egipt, Grecję i Rzym.
Zmiany klimatyczne pociągały za sobą zmiany w ubiorze i trybie życia ludzi. W klimatach pierwotnych ludzie mieszkali w lasach i na równinach, a podczas ostatniego zlodowacenia chronili się w grotach i jaskiniach. Ludzie epoki paleolitu żyli z myślistwa i zbieractwa, dopiero około 10 tys. lat p.n.e. ludzie epoki neolitu zaczęli zajmować się hodowlą i rolnictwem. 



Rozwój cywilizacji był pochodną przemian klimatycznych, trybu życia oraz postępu technicznego.
Najdawniejsze ubiory, początkowo skórzane, później tekstylne przetrwały w ceremonialnych strojach kultowych – na malowidłach sarkofagów.





W regionach o łagodniejszym klimacie ludy łowieckie przywiązywały większą uwagę do ozdób niż do samego ubioru. Jest również bardzo prawdopodobne, że w ciepłych krajach skórami okrywano jedynie przyrodzenie, co wynikało z wymogów religijnych.

SUROWCE

Surowce wykorzystywane przez człowieka pierwotnego do wytwarzania ubiorów musiały odpowiadać warunkom klimatycznym i prowadzonemu trybowi życia. Skóry były cennym surowcem nie tylko dla paleolitycznych myśliwych-rybaków, ale także dla późniejszych neolitycznych rolników zamieszkujących północną i zachodnią Europę. Przy obróbce skór posługiwano się narzędziami krzemiennymi takimi jak noże, skrobaki i drapaki, w neolicie używano grzebieni z jelenich rogów, a przy wyprawianiu skór stosowano również środki chemiczne takie jak ałun. Kawałki wyprawianych skór zszywano nićmi ze ścięgien zwierzęcych lub włosiem z końskiej grzywy i ogona za pomocą szydeł i igieł z kości, kłów lub rogów. Oprócz skór wykorzystywano inne włókna stanowiące dla nich uzupełnienie, np. korę brzozową, która obrywana z młodego drzewa mogła być krojona jak miękka skóra. Najpowszechniej stosowanym materiałem był również len, ale też wełna. 



BARWNIKI

Barwniki stosowane do ubiorów musiały być dość liczne, chociaż trudno je rozpoznać na podstawie analizy zachowanych tekstyliów. W Afryce północnej odnaleziono palety i kamienie do rozcierania ze śladami barwników i ich resztkami. Stwierdzono częste występowanie barwników niebieskich, otrzymywanych z ochry karłowatej, jagód bzu i urzetu barwierskiego. Rośliny dostarczały tez innych barwników – kolor liliowy mógł być uzyskiwany z czarnych jagód, żółty z niektórych odmian rezedy, czerwony z marzanny a żółtopomarańczowy z kocanek.

CZĘŚCI UBIORU

W krajach europy północnej w drugiej fazie epoki brązu w powszechnym użyciu były następujące części ubioru: dla kobiet kaftan lub krótka koszula, spódnica, pas, buty i czapka lub ozdobna przepaska na włosy, dla mężczyzn pas, tunika, płaszcz, buty i czapka. Na malowidłach odkrytych na Półwyspie Iberyjskim mężczyźni nosili skórzane spodnie i wiele ozdób – pasy z frędzlami, opaski na kolanach, bransolety na przedramionach, ozdoby na głowę z piór, muszli i kłów, czapki ze sterczącymi po bokach zwierzęcymi uszami oraz metalowe opaski na czoło. Znane są tez buty z wołowej skóry z początku epoki żelaza, prawdopodobnie pierwsze zaczęły chronić stopy skórami zwierząt plemiona myśliwskie.

OZDOBY

W pierwotnym stadium rozwoju ludzkości zamiast jakiegokolwiek odzienia noszono jedynie ozdoby, jak naszyjniki i bransolety na ręce i nogi. Wśród ozdób będących uzupełnieniem stroju były wisiory, siatki na włosy, pasy, naszyjniki i bransolety, wykonane z muszli, kolorowych kamyków, rybich ości, kłów, zwierzęcych łap i pazurów. Wyrabiano tez naszyjniki z bursztynu oraz kości słoniowej. Mężczyźni nosili więcej ozdób niż kobiety.


UBIÓR W STAROŻYTNYM EGIPCIE

Władcy w starożytnym Egipcie na co dzień nie różnili się ubiorem od swoich poddanych. Egipcjanie nosili zwykle przepaskę na biodrach, pozostałe części stroju były bardzo skąpe, utkane z delikatnych i przewiewnych tkanin. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety nosili rodzaj spódnicy, której fałdy zbierano z przodu i wkładano za pas. O wartości i elegancji stroju świadczyła jakość materiału i precyzja ułożenia fałd. Tors u mężczyzn najczęściej pozostawał nagi, kobiety wkładały na ramiona krótką pelerynkę, której dolne krańce związywano i przytrzymywano spódnicą. Na stopy wkładano proste sandały z drewna i utwardzonej skóry, które chroniły przed gorącym piaskiem.

Dla Egipcjan bardzo ważne były ozdoby głowy i szyi. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety ze względów higienicznych golili głowy i nosili długie, sięgającą do ramion peruki. Jedynie ludzie młodzi lub biedni zachowywali naturalne włosy. Peruki robiono z naturalnych włosów usztywnionych domieszką włókien palmowych. Farbowano je na czarno, czerwono lub niebiesko, skręcano w misterne pukle, często też we włosy wplatano kolorowe taśmy, kwiaty i spirale ze złota. Modne kobiety podczas uroczystości na czubku głowy umieszczały pachnidła, uformowane w kształcie stożków, które roztapiały się stopniowo pod wpływem ciepła. Szyję i dekolt Egipcjanki zakrywały i jednocześnie ozdabiały wspaniałymi ciężkimi naszyjnikami, do ich wyrobu najczęściej używano kamieni w kolorze białym lub jasnoniebieskim. Często klejnotami zdobiono nie tyko szyję, ale również perukę.

ZDOBIENIA FARAONA

Oficjalną ozdobą twarzy faraona była sztuczna broda - wykonana ze skóry lub metalu i mocowana cienkim rzemykiem. Głowę okrywała pasiasta chusta drapowana, związywana i opadająca na ramiona. Głównym symbolem władzy była oczywiście korona noszona przez faraona i jego żonę i mająca kilka odmian symbolizujących zasięg królewskiej władzy. 



OGÓLNA CHARAKTERYSTYKA UBIORU GRECKIEGO I RZYMSKIEGO

Starożytny ubiór grecki i rzymski, drapowany, charakteryzuje się niezmiennością i tradycjonalizmem. Nie ma on formy sam w sobie, jest tylko prostokątnym płatem materiału, tkanym w różnych rozmiarach, zależnie od przeznaczenia – na tunikę lub płaszcz, bez różnicy dla obu płci. Tkanina jest zawsze drapowana, nigdy krojona i szyta, układana na ciele według określonych zasad.

OBUWIE

Sandały jednakowe dla obu płci były wiązane na różne sposoby. Cienkie i eleganckie rzemyki pozostawiały stopę prawie całkowicie odsłoniętą. Niektóre były koloru purpurowego z lamówką na brzegach, z plecionymi ze skóry sznurkami zamocowanymi podłużną zapinką w kształcie kwiatu, inne zaś prostsze, z rzemykami przechodzącymi między palcami układającymi się na kształt wachlarza.


Fotos by: Internet
Źródło informacji: http://www.historiasztuki.com.pl/